poniedziałek, 5 października 2009

oooOOO!!!

Pod wpływem rozmowy coś mi wpadło do głowy. Oo, nawet nie czuje jak rymuje.

Więc. Wiedźmini nie umierali ze starości (chociaż troszkę i przez nią), nie umierali w objęciach ukochanej kobiety, w bujanym fotelu w domu na wsi wśród krówek i kurek. Oni ginęli w walce. Cóż, zawsze znalazł się lepszy. Była taki jeden co zabijał wiedźminów. Zwał się Bonhart. Zabił dwóch czy trzech, a na śmierć zachlastała go Ciri. Co się stało z Geraltem, oficjalnie powiedziane nie jest. Kontynuacją jakby sagi jest np. opowiadanie "Coś się kończy coś się zaczyna" (uwielbiam je), jest też gra. Ale ja mam swoją własną teorię.

Skoro Ciri, Pani Jeziora. Miała władzę. Władzę nad czasem i miejscem. Jedynym warunkiem było jezioro. Mogła więc go przenieść w czasy które nawet dla nas są odległą przyszłością i tam poskładali przebitego widłami Geralta do kupy. I teraz się pojawia mi w główce, że skoro tak to równie dobrze mogą oni sobie gdzieś teraz żyć razem, szczęśliwi. A Pan Sapkowski wcale nie wymyślił Sagi Wiedźmińskiej tylko kiedyś w swych wyprawach spotkał Ciri przy jeziorze i ona mu wszystko opowiedziała. To nie możliwe. A szkoda.

Yyyym. Byłem na ślubie. I stwierdziłem, że wesele i owszem fajna rzecz. Ale ślub? Zaufać kobiecie na całe życie? Na dzień dzisiejszy mówię, że to nie dla mnie. Kobiety są piękne, podziwiam ich piękno każdego dnia ale nie zaufałbym kobiecie na dłużej, nie powierzyłbym jej całego mojego życia.

I ja też tam byłem miód i wino piłem.

3 komentarze:

  1. Słyszałam ostatnio świetne stwierdzenie - najpopularniejszą grą hazardową Polaków jest małżeństwo ;)

    Myślę, że niewiele osób jest w stanie zaufać komuć bezgranicznie i na całe życie, bo to bardzo długi czas.

    A co wiedźminów. Czy ich losy nie były smutne?

    OdpowiedzUsuń
  2. nie lubię sapkowskiego, jakoś nie jestem do niego przekonana, nigdy do mnie nie przemówił jak Tolkien, ale to inna bajka, albo Hunter.
    ale miecz przeznaczenia mnie zauroczył :)

    co do małżeństwa, nie wierzę w papierek.
    wierzę w to coś, w tę energię, która łączy ludzi.
    nie wiem po co to pisze. może dlatego, że tu są zawsze mądre wywody ciekawych ludzi.

    ważne by się dobrze bawić, rozumieć bez słów i wiedzieć, że tej osobie możesz powierzyć wszystko, nawet swoje życie.

    OdpowiedzUsuń
  3. tak, my żyjemy wiecznie, chyba, że ktoś nas zabije, jak Geralta. Osobiście przekonuje mnie Twoja teoria, no wiesz - Geralt i Ciri, gdzieś żyją sobie i mają wszystko w dupie.

    OdpowiedzUsuń