niedziela, 6 grudnia 2009

Mniami

Mniami, mniami.

Brakowało mi tego. Nawet nie wiecie jak bardzo. Czegoś co nie zrodziło się przez alkohol czy inne używki tylko było pielęgnowane od dłuższego czasu. Nie powiem, że się nie spodziewałem, ale, że aż takie KABUM to naprawdę miło zaskoczony jestem. Naładowany pozytywną energią. Chociaż znając moje szczęście to nie na długo. Maksymalnie daje sobie tydzień zadowolenia z życia. Nie więcej. Zachowując jednocześnie pozytywizm, pewnie coś się stanie do końca tego tygodnia. Gdybym był naprawdę wierzącym modliłbym się aby nie stało się nic złego, nieoczekiwanego. Niech będzie tak dobrze jak jest. W sumie to chyba niczego więcej nie chcę.

Tylko kogoś takiego jak Ona.

4 komentarze:

  1. dobrze, wiedźmin. bardzo dobrze ;***

    OdpowiedzUsuń
  2. Ah, Wy, ludzie. Jak tak sobie przegladam tego bloga, to widac jak bardzo zmienni jestesmy- jestescie?- we wszystkim, wszystkim...
    Nic to, mam nadzieję, że za tydzien nie pojawi się tu, znów, notka przepełniona goryczą i żalem do całego swiata x]

    OdpowiedzUsuń
  3. Oczywiście, że jesteśmy zmienni... jak wiatr ;p

    Podobno wymusza to na nas ewolucja, czyli przystosowanie się do nowych (zmieniających się) warunków. Tylko dlaczego warunki się zmieniają?

    OdpowiedzUsuń
  4. bez zmian, życie byłoby monotonne.. trzeba nauczyć się z nimi żyć ; ]

    OdpowiedzUsuń