wtorek, 9 marca 2010

Ile jeszcze we mnie wiary

Va'esse deireádh eap eigean...


Rzeczywistość jest okrutna i tak naprawdę twarzą w twarz z nią potrafią się zmierzyć tylko nieliczni. Uważajcie dobrzy ludzie na kobiety którym ktoś, kiedyś złamał serce. Życie człowieka samotnego jest ciężkie. Już zdążyłem chyba zapomnieć jak to jest. 
W ogóle jak ja piszę? Jak nie ja. Zupełnie jak nie ja. Trzeba coś z tym zrobić. Jak mi pewna kobieta niedawno powiedziała "w tym tekście brakuje Ciebie". A mi brakuje kogoś. 


"Nie muszę się bać, 
Przestane być sam, 
Bez Ciebie i przy Tobie" 


W sobotę wielka zabawa. BAWIMY SIĘ, BAWIMY!! Do białego rana przy punku, reggae i SKA!! 


Tak się wybawię żeby mieć później siłę na naukę. Fizyka jest ciekawa. Jutro próba teatru. Nie wiem jak wytrzymam chęć żeby mu pierdolnąć w pysk tak żeby przestał się puszyć i zaczął mieć odrobinę szacunku dla innych. 


 Chcę gdzieś wyjechać. Gdzieś w cholerę, najlepiej w góry. Kiedy będzie wiosna, chodzić i podziwiać góry, patrzyć na chmury i leżeć na zielonej trawie. Mieć wszystko i wszystkich gdzieś. Oczyścić umysł i ciało z niepotrzebnych informacji i szkodliwych środków. Chcę spokoju. Albo wyjechać na jezioro. Z kimś. Na tydzień. Pływać z ranka, słuchać muzyki i palić fajki. 


"Na oblodzonych dachach ślizgamy się na łyżwach
palimy fajki marki potwór & haj"

Dziękuję Ci. Dziękuję Tobie.
Dziękuję Wam. 
Dziękuję bo wciąż piszę, co bym chciał. 

Я тебя люблю

3 komentarze:

  1. czy ja wiem, czy to było tak niedawno...
    Ja tam żyję bez partnera od pół roku i jakoś nie narzekam. Chyba nawet lepiej mi tak. A grunt, to umieć być samotnym tak, żeby nie być samemu ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Arysiu, czy przypadkiem nie odwrotnie - "umieć być samemu, ale nie samotnym"?

    A do Ciebie: zawsze należy uważać na LUDZI, którzy kiedyś zostali zranieni.

    OdpowiedzUsuń
  3. podejrzewam, że wiem o kim mówisz, gdy mówisz o osobie, która się puszy i nie ma szacunku do innych ;p
    ale to tylko podejrzenia ;p

    OdpowiedzUsuń