poniedziałek, 31 sierpnia 2009

Hmmmm....

Noc. Taka straszna. Taka piękna. Dlaczego świat, przynajmniej dla mnie, jest piękniejszy, kiedy jest schowany za ciemną zasłoną?

Coś, co jest ukryte jest piękne, jak z kobietami. Kobiety są piękne w ubraniach, nago także, ale to już nie jest to.

Dopuki czegoś nie mamy, pragniemy tego całym sobą. Ale kiedy już to mamy, przestajemy się tym interesować i staje się to dla nas szarą codziennością.


Dlatego kocham góry. Szczerze wolę góry od morza. Góry mają coś w sobie... Te widoki, to powietrze, to uczucie podczas zdobywania szczytu. Od ostatnich czterech lat jeżdżę w góry, co rok. Dalej nie mogę się nimi nacieszyć.
Nigdy nie zamieszkam w pobliżu gór, bo staną się one dla mnie szarą codziennością.


Wracając do nocy. Dlaczego ona jest tak piękna?
Przecież, już od dawien dawna była uważana za czas w którym wychodzą potwory, demony i inne stworzenia w które większość ludzi nie wierzy. Może właśnie dlatego. Budziła dreszczyk emocji.
Prawie jak kochanka w małżeńskim łożu.


1 komentarz:

  1. Noc jest piękna, gdy się nie czuje samotnym.
    Mnie ona cześćiej przeraża niż zachwyca, chociaż lubię patrezć na rozgwieżdżone niebo i światła uśpionych miast...

    OdpowiedzUsuń