Czy całe nasze życie jest z góry przesądzone?
Mógłbym w tej chwili powrócić do tematu sensu życia ale o tym może później.
Więc jeżeli założyć, że przeznaczenie istnieje, równie dobrze można nic nie robić.
I tak się stanie co ma się stać. Czy będę siedział przy komputerze i pisał bzdury czy pójdę rąbać drewno i tak stracę rękę? Jak?
Idę sam parkiem, pijąc szampana a w tle Apocalyptica. Nie jestem sam ale czuje się sam.
Niebo jest piękne nocą. O wiele piękniejsze niż za dnia.
I gdzie tu przeznaczenie? To było całkiem bezcelowe. A może nie?
W końcu dałem pracę pani w sklepie kiedy poprosiłem o papierosy i szampana.
-Ingristoj jest?
-A co to jest?
-Szampan rosyjski.
-yyyy...
-O jest właśnie tam!
Tak rosyjski szampan. A tak naprawdę to, aż zacytuje
"Polskie wino musujące"
Coś pięknego.
Idę samotny ulicą mego miasta.
Ja nie wierzę w przeznaczenie, jakoś to do mnie nie dociera... i jak będziesz przy kompie to nie stracisz ręki. Bo nie ma czegoś takiego jak przeznaczenie.
OdpowiedzUsuńPrzeznaczenia nie ma, bo mamy wolną wolę. To my decydujemy o swoim życiu, w którym zdarzają się cudy "przeznaczenia" ;)
OdpowiedzUsuńPrzeznaczenie moze istniec, ale tylko wtedy, kiedy Ty mu pomozesz. Najprostszym byloby je porownac do komputera- nie zacznie "dzialac" dopoki go nie uruchomisz [czyt. nie dasz mu szansy sie wykazac].
OdpowiedzUsuńA jesli go nie ma? Wtedy tym bardziej rusz tylek od kompa i zacznij cos ze soba robic, majac swiadomosc swoich czynow- nie bedzie bowiem mozliwosci wykrecenia sie fatum, czy czymkowliek.