sobota, 5 września 2009

Ognisko.

Hmmm. Ognisko.
Kolejne u mnie. Jak zwykle większość ludzi pijana. A ja nie piłem. Ludzie aż nie wierzyli.

No cóż teraz siedzę przy kompie. Ryśka ze znajomą rozbierają Bartka, Mateusz śpi sobie spokojnie w drugim łóżeczku. A ja zaraz na karimatę. Osobiście wygodniej sypia mi się na karimacie.

Umyłem się, zapaliłem z Ryśką przez okno i odrobinę chce mi się spać.

Znów kobiety mnie zaskakują. Już się do tego przyzwyczaiłem i nie okazuje tego tak jak kiedyś.
Tak Baruś, nie wzięło Cię nic... Aż chce mi się coś powiedzieć ale nie. Ja w sumie lubię milczeć.
Uważam, że jestem bez problemowym człowiekiem. Taaak ciężko czasami utrzymać ręce i język na uwięzi. Cóż. Zdarza się.

2 komentarze:

  1. Nie piles, taa? Raczej- sie nie NApiles.
    Jawne przemilczanie wielu rzeczy powoduje, ze ludzie dziwnie na Ciebie zaczna patrzyc. Znacznie lepiej zawalac ich potokiem slow, ktore tak naprawde nie znacza nic.

    OdpowiedzUsuń
  2. tak, popieram to z rękami, rzeczywiście - utrzymać ich przy sobie nie możesz ;P

    miałam iść, ale rodzice szkuźwa nie pozwolili nocować. ;|

    OdpowiedzUsuń